Chyba każdy miał w życiu jakieś hobby... Niektórzy mają je do dzisiaj, a my mamy specyficzne... ubijamy krety mechanicznymi ptakami... czasami jednak udaje się sprowadzić ptaka na ziemię bez żadnych szkód. Te i inne Wielkie Chwile będą dokumentowanye na tym blogu.
poniedziałek, 7 września 2009
Na wypadek powietrznego zderzenia...
@
piątek, 4 września 2009
wtorek, 1 września 2009
pierwszy dzień szkoły uczczony lataniem
Jak nakazuje tradycja (właśnie przeze mnie wymyślona) pierwszy dzień nowego roku szkolnego uczciliśmy krótkim lataniem w bardzo sprzyjających okolicznościach przyrody.
Wiatr osiągał maksymalnie ok. 7m/s więc u niezbyt wprawnych pilotów (czytaj: Tomek i Rafał ze wskazaniem na Rafał) można było spodziewać się małych problemów.
Dzisiejszy piknik wyglądał mniej więcej tak:
poniżej kilka sylwetek pilotów...
Andrzej:
Rafał:
Tomasz:
i Włodek w kowbojskim nastroju:
następnie kilka zdjęć maszyn...
EG Rafała:
EG Tomka:
i pięknie prezentujący się FJ Andrzeja:
A poniżej wspomniane wcześniej małe problemy.
Wspólnie ochrzciliśmy poniższego kreta zaledwie krecikiem, gdyż naprawa na płycie lotniska nie zajęła więcej niż 45 minut. Straty to złamany ogon i nieco rozbity kadłub.
Oczywiście z chęcią przeczytamy raport KBK.
Udało się także kolejny raz wkleić wręgę w Acro Włodka!!!
Samolot wzbił się oczywiście w krótki lot testowy. Jednak nieco szybciej zachodzące już słońce sprawiło, że nadeszła szarówka utrudniająca obserwację samolotu i tym samym bezpieczne latanie więc Włodek dosyć szybko sprowadził maszynę na ziemię.
Ogólnie miłe i przyjemne popołudnie z małym wypadkiem wzbogacającym jedynie doznania :-)
Dzięki za loty...
®
