niedziela, 16 sierpnia 2009

krótkie samotne latanie

Czołem

Udało mi się wygospodarować dziś odrobinę czasu i postanowiłem polatać w samotności skoro nikt inny nie miał na to ochoty.
Jak dla mnie warunki były dosyć trudne bo wiatr w porywach dochodził do 11m/s i zwłaszcza tuż nad ziemią modelem bardzo bujało. Niemniej jednak udało mi się wylądować pomyślnie jakieś 5-6 razy w ciągu około 1h lotów.
W pewnym momencie przeżyłem chwile grozy, kiedy przy podejściu do lądowania postanowiłem jednak poderwać jeszcze model do góry. Ponieważ odbywało się to wszystko pod wiatr, przy włączeniu silnika model wzbił się nieco w górę, a następnie dostał silny wiatr od spodu i wykonał efektowną (już chyba niekontrolowaną przeze mnie) pętlę na 3/4 silnika jakieś 3-4m nad ziemią. Szczerze mówiąc myślałem że zakończy się to kretem-gigantem, ale odetchnąłem z ulgą kiedy Easy wzbił się ponownie (już będąc pod moją kontrolą) na wyższy pułap :-) Szczerze mówiąc sam jestem pod wrażeniem własnej zimnej krwi, którą udało mi się zachować wyprowadzając go z tak niskiej wysokości. 
Ponieważ lądowania wymagały sporo mojej odporności psychicznej :-) po krótkiej chwili postanowiłem pocieszyć się jeszcze całym modelem, który spakowałem do samochodu i wróciłem do domu.

Z ciekawostek:
- przetestowałem wiatromierz - fajna zabawka
- zostało w końcu skoszone zboże obok lotniska
- trawa na samym lotnisku nie jest dramatycznie wysoka i gęsta, ale dobrze byłoby ją wykosić
- nasz stolik ktoś wyciągnął z krzaków, które zostały wycięte, i stoi sobie spokojnie na łące :-)
- nie ma zdjęć bo sam sobie nie potrafię ich robić

®

1 komentarz:

  1. No, z tym robieniem sobie zdjec to moglbys sie bardziej postarac i nas nie zasmucac bez zdejeciowymi relacjami....

    Co do unikniecia kreta to moje Gratulacje oraz kilka uwag:

    1. Nalezy pamietac o silnej tendencji do zadzierania nosa w EG przy wlaczonym silniku, oraz ze tedencja ta sie gwaltownie nasila gdy leci on pod wiatr !!!

    2. Zmina krew, zmina krwia ale nie nalezy zapominac o statystyce; gdyyyyyz jak wszyscy pamietami z lekcji matematyki, prawodpodbienstwo ubicia kreta jest wprost proporcjonalne do czasu od ostatniego zdazenie przez srednia kretobicaia razy ilosc wykonanych w tym czasie lotow przez calkowita ilosc lotow i podana jest prosta zaleznoscia funkcyjna:

    P(k) = log(N)/SN*T/A(t)

    @

    OdpowiedzUsuń