piątek, 26 marca 2010

ENTROPIA - ciag dalszy.

Dla zapoznionych, w poprzednim odcinku z PAMIETNIKA LOTNIKA - odbyly sie dwa loty po ostatnim BK, jedak malo stabilne.  
Mimo usilnych wysilkow z mojej strony aby przynajmniej lokalnie ominac entropie, fizyka mimo wszystko wziela gore i pierwszy lot po wczorajszym tuningu zakonczyl sie szybko w okolicznej skibie:





Standardowe odseparowanie mocowania silnika oraz dziobu z bateria. Nic nadzwyczajnego. Wprawiony w bojach i uzbrojony w kropelke, szybko przystapilem do kosmetycznych poprawek.

























Jak widac, kilka kropelek AC pozniej model jest gotowy do lotu...

Posted by Picasa

Co dzial sie dalej przeszlo do historii i jest udokumentowane w nastepnym post-cie.

@

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz